#SłonecznyWschód

W Warszawie nie poszło, ale w Białymstoku powinno

maj 6, 2022 | Futsal

Ligowy zegar nieubłaganie odlicza czas do końca sezonu. Zawodnicy MOKS Słoneczny Stok Białystok wciąż nie są pewni utrzymania. Porażka z Legią Warszawa sprawiła, że przewaga nad strefą spadkową jest symboliczna. Dlatego w sobotę trzeba wygrać z Dremanem Komprachcice.

Zespół z Opola radzi sobie w tym sezonie nadspodziewanie dobrze i znajduje się tuż za podium. W poprzedniej kolejce nasi rywale również doznali porażki przegrywając 2:6 z Piastem Gliwice. Ale mimo to można powiedzieć, że są pozytywnym zaskoczeniem w tej kampanii.

W Warszawie białostoczanie nie musieli przegrać. Dłużej byli przy piłce, wyprowadzili więcej ataków, częściej strzelali. Ale mimo to trzy punkty zostały w stolicy. Kto wie jaki byłby wynik gdyby nie absencja Tachacka. A co gorsza Kolumbijczyk nie zagra również w meczu z Dremanem.

Białostoczanie muszą szukać punktów. Czas ucieka. Na cztery kolejki przed końcem sezonu nie znamy jeszcze Mistrza Polski, ani kompletu spadkowiczów. Białostoczan co prawda czekają jeszcze mecze z Górnikiem Polkowice i AZS UG Gdańsk, które już opuszczają futsalową elitę ale jednak rywale w bezpośredniej walce o utrzymanie również się nie poddają. Dlatego trzy punkty w sobotę będą dla MOKS bardzo ważne. I oby zostały w Białymstoku.

 

 

 

artykuł: Konrad Sikora

fot. Damian Przestrzelski